Pierwszy wpis

„Pewien grecki filozof miał ucznia, któremu nakazał, aby przez trzy lata dawał pieniądze każdemu, kto go obrazi. Kiedy okres próby się zakończył, filozof rzekł mu: „Teraz możesz iść do Aten i nauczyć się tam mądrości”.

Wkraczając do Aten uczeń napotkał pewnego mądrego męża, który sie­dział przy bramie i obrzucał obelgami każdego, który wchodził lub wychodził. Obraził również ucznia, lecz ten tylko wybuchnął śmiechem.

„Dlaczego się śmiejesz, kiedy cię obrażam?” – spytał ów człowiek.

„Dlatego – odpowiedział uczeń – że przez trzy lata płaciłem za tego rodzaju rzeczy, a teraz ty dajesz mi to za nic”.

„Wejdź do miasta – rzekł na to mędrzec – Całe należy do ciebie”.

(Olivier Clement, Źródła. Początki mistyki chrześcijańskiej, t.2., s. 144-145.)

 

W ciągu kilku lat usłyszałem na swój temat różne „apokryfy”. Że wstąpiłem do klasztoru. Że nie żyję. Ale tylko jeden dotknął mnie naprawdę: że przestałem pisać.

Zatem: żadnych prywatnych objawień, żadnych mądrości – jedynie wszechwładne „ja” odmieniane przez wszystkie przypadki literackiego istnienia.

Reklamy